SayYes Blog logo
Shall we dance? Czyli Pierwszy Taniec na weselu.

Shall we dance? Czyli Pierwszy Taniec na weselu.

Jeśli myślicie o organizacji Przyjęcia Weselnego, to prędzej czy później przyjdzie Wam zastanowić się nad Pierwszym Tańcem. Być może już nie możecie się go doczekać, a może jest wprost przeciwnie – wizja dopracowania układu tanecznego, który będziecie wykonywać na początku wesela już teraz Was paraliżuje. Jak to jest z tym Pierwszym Tańcem? Kiedy powinien być? Jak długo trwać? Czy jest konieczny i czy są jakieś alternatywy? Zapraszam Was do lektury…

Tradycja czy własna decyzja?

Pierwszy Taniec jest jedną z wielu tradycji weselnych. Prowadząc od wielu lat wesela wyrobiłem sobie opinię na temat różnych tradycji weselnych: należy je szanować i jednocześnie nie podchodzić do nich bezkrytycznie... A jak to jest z tym szczególnym tańcem? Pierwszy Taniec swoje źródło ma w tradycji uroczystego otwarcia balu przez najważniejszych gości lub przez gospodarzy danej uroczystości. Na weselu, to Wy jesteście najważniejsi, a jednocześnie jesteście gospodarzami (czasami wraz z rodzicami). W polskiej tradycji takim otwierającym tańcem od ok. XVI w. był uroczysty Polonez. 

Właściwy moment na Pierwszy Taniec?

Kiedy w takim razie w scenariuszu wesela umieścić Pierwszy Taniec? Czasami Para Młoda tańczy na samym początku, jeszcze przed podaniem pierwszego dania. Takiego rozwiązania jednak nie polecam. Ja swoim parom zawsze sugeruję, że idealnym momentem na Pierwszy Taniec jest czas po pierwszym posiłku. 

Dobrze jeśli Pierwszy Taniec poprzedzi seria wydarzeń, które nieco rozluźnią atmosferę, pozwolą Waszym Gościom wejść w klimat zabawy, a i Wam pozwolą ostudzić nieco emocje i zatańczyć na większym luzie.

Jak może wyglądać taki początek i co się może dziać przed Pierwszym Tańcem? Moja propozycja wygląda następująco: po obiedzie, jeszcze przed wyruszeniem na parkiet zróbcie krótkie przedstawianie gości – jeśli jest dobrze poprowadzone, to jest to element doskonale rozluźniający atmosferę i pozwalający Gościom zorientować się, kto jest na weselu. Kolejny element to zaproszenie Gości do wspólnego zdjęcia – wszyscy wtedy gromadzą się na parkiecie lub na zewnątrz. Po wspólnym zdjęciu, jeszcze przed Pierwszym Tańcem zawsze proponuję zatańczenie Poloneza – Wy jako Para Młoda jesteście w pierwszej parze, ale spokojnie, nie musicie ćwiczyć wcześniej żadnej choreografii, wystarczy, że podążycie za Wodzirejem. Wartość Poloneza na początku jest ogromna i ma na celu kilka rzeczy:

  • Po pierwsze: wciąga do zabawy wszystkich Gości. Element ruchu jest świetną rozgrzewką przed Pierwszym Tańcem i sprawia, że emocje (również Wasze) nieco opadają. 
  • Po drugie: dobrze poprowadzony Polonez powoduje efekt WOW – często mamy kiepskie skojarzenia z Polonezem, jako tańcem studniówkowym, zbyt mocno „napompowanym”. Tymczasem na weselu (niejednokrotnie z Gośćmi z zagranicy nie znającymi Poloneza) nagle pojawiają się tunele, czwórki, ósemki, jeden długi korowód… A to wszystko bez przygotowania! Zaufajcie, Wasi Goście będą zachwyceni!
  • Po trzecie, najważniejsze: dobrze poprowadzony Polonez służy integracji Waszych Gości. Kończymy go jednym długim korowodem w którym Wasi Goście mijają się twarzami, mają okazję, aby zobaczyć z kim bawią się na Waszym przyjęciu, uśmiechnąć się do siebie nawzajem – to naprawdę buduje doskonałą atmosferę dobrej zabawy. 

 

Taki początek jest godnym podprowadzeniem pod Pierwszy Taniec. Wyobraźcie sobie tę atmosferę: bijący brawo goście, wiwatujący na Waszą cześć, a przede wszystkim – obecni na parkiecie. Nie ma nic gorszego niż tańcząca Pierwszy Taniec Młoda Para podczas, gdy Goście siedzą przy stołach skoncentrowani na dokończeniu weselnego obiadu.  Unikajcie takiego rozwiązania. Wracając do zakończonego właśnie Poloneza – w tym momencie prosimy gości, aby zrobili dużo miejsca na środku sali i zapowiadamy WASZ PIERWSZY TANIEC. Maestro… Gramy! 

Co zatańczyć?

Bardzo często słyszę podczas rozmów z Parami – „Piotrze, podpowiedz, co będzie najlepsze na Pierwszy Taniec?”. Kochani, nie ma dobrej odpowiedzi, nie podam Wam konkretnych tytułów. W Internecie znajdziecie setki stron z listami utworów do Pierwszego Tańca. Moim zdaniem nie ma sensu tam zaglądać.  Pierwszy Taniec powinien być Waszym wyborem. Czymś co czujecie, czymś co chcielibyście zatańczyć. Przede wszystkim czymś, w czym Wy czujecie się dobrze i co będzie Wam towarzyszyło również po weselu. 

Przyjęcie Weselne jest Waszym wydarzeniem, zawsze doradzam moim Parom – nie róbcie niczego, co jest wbrew Wam. Jeśli nie czujecie się dobrze w takim tańcu, to go nie róbcie. Tak jak pisałem na początku – tradycje należy szanować, ale nie bezkrytycznie. Nic się nie stanie jeśli nie będzie klasycznego Pierwszego Tańca. Mam dla Was pewną propozycję co w zamian, ale o tym kawałek dalej.

Wybierając swój Pierwszy Taniec możecie pójść w klasykę i zatańczyć walca – tutaj jednak doradzam walca wiedeńskiego. Na walca angielskiego zdecydujcie się, jeśli już go potraficie tańczyć. Niestety czasami widzę pary, które bardzo swobodnie i pięknie tańczą w trakcie wesela, jednak mozolnie ćwiczony walc angielski ich „pokonał” w trakcie Pierwszego Tańca. Tutaj szczególne ostrzeżenie dla przyszłych Pań Młodych – pamiętajcie, że będziecie w tym dniu w pięknej sukni, w której prawdopodobnie nie będziecie miały okazji przećwiczyć zaplanowanej choreografii. Suknia może okazać się zbyt wąska, a może brak ramiączek nie pozwoli na wykonanie niektórych figur – warto o tym pomyśleć planując układ.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Waszym pierwszym tańcem był utwór z muzyki nowoczesnej, czy nawet rock’n’roll. Ograniczeniem jest jedynie Wasza fantazja oraz to jak się czujecie w danym tańcu. Możecie też pokusić się o mix różnych gatunków – zaczynając od spokojnego walca, który przechodzi w nowoczesne rytmy – utwory, które lubicie, po czym kończy się tym samym walcem, który go rozpoczął. Najważniejsze, żeby nie przesadzić z długością Pierwszego Tańca.

Ile powinien trwać Pierwszy Taniec?

Jedyna prawidłowa odpowiedź na to pytanie, to: to zależy. 

Jeżeli jest tak, że Pierwszy Taniec nie jest Waszym wyczekiwanym punktem wesela, jednak nie chcecie całkowicie z niego rezygnować, to można zatańczyć tylko fragment utworu. Dobrze jednak, żeby nie było to 30 sekund. Dobrym czasem trwania Pierwszego Tańca w takiej sytuacji jest ok. 1min. 30 sekund. Jest to wystarczający czas, żeby taki taniec zrobił świetne wrażenie. 

Wasz Pierwszy Taniec jest oczekiwanym, wymarzonym przez Was momentem wesela? Zatańczcie go w całości. W przypadku dłuższego utworu lepiej go skrócić, tak aby trwał około 3 do maksymalnie 4 minut. Dłuższy Pierwszy Taniec, jeśli nie zawiera szczególnie widowiskowych elementów, będzie się Gosiom dłużył. Lepiej zatańczyć krótszy Pierwszy Taniec i otrzymać szczere oklaski, niż przesadzić z jego długością.

W przypadku Pierwszego Tańca złożonego z mixu utworów możecie się pokusić o dłuższą choreografię, ale tutaj sugeruję nie przekraczać 5 minut.

A co jeśli nie chcemy Pierwszego Tańca?

Wracamy do tematu braku Pierwszego Tańca. Można pominąć go całkowicie - nic strasznego się nie stanie. To Wasze Przyjęcie Weselne i to Wy decydujecie jak ma wyglądać. Ja jednak w takiej sytuacji sugeruję wykorzystanie wspomnianego Poloneza. Taniec, który normalnie poprzedza Pierwszy Taniec na Waszym weselu może go zastąpić. W takiej sytuacji, w momencie gdy korowód jest już uformowany i za chwilę zaczniemy Poloneza, zawsze zapowiadam go jako szczególny gest Pary Młodej, która chce podzielić się swoim wyjątkowym Pierwszym Tańcem z Wszystkimi Gośćmi. Uwierzcie mi, że taki Pierwszy Taniec pozostanie niezapomniany! 

Keep Calm and First Dance!

Na koniec prawdopodobnie najważniejsza rada: Zachowajcie spokój! Pamiętajcie, że w tym dniu wszyscy Wasi Goście są dla Was. I jeśli tylko zaprosiliście właściwe osoby na Wasze Wesele, to wszyscy Wam sprzyjają i dobrze życzą. Jeśli zdarzy Wam się potknięcie, czy pogubienie w wyćwiczonej choreografii, to nic się nie dzieje, dopóki nie pokłócicie się na parkiecie. Miejcie plan B – przećwiczony kawałek układu, który pozwoli Wam wejść w rytm na wypadek pomyłki. Tylko Wy wiecie jak miało być! Czasami improwizacja jest lepsza niż realizacja planu. Pierwszy Taniec, niech będzie tak jak całe Przyjęcie Weselne – Zaplanowaną Improwizacją!

Wodzirej z Pasją. Specjalista od zaplanowanej improwizacji. Wodzirej, który potrafi słuchać. Ta umiejętność okazała się kluczowa – imprezy które prowadzi Piotr są takie jak chcą tego klienci i ich goście. Dzięki temu „imprezy szyte na miarę” to nie pusty slogan. To co charakteryzuje Piotra to klasa, wyczucie sytuacji, niespożyte pokłady energii i kreatywności. Przyjęcia prowadzone przez Piotra na zawsze pozostają w pamięci. Chętnie dzieli się kilkunastoletnim doświadczeniem. Nawet jeżeli nie będzie mógł poprowadzić Waszego przyjęcia, z przyjemnością doradzi lub poleci kogoś sprawdzonego do obsługi Waszej uroczystości. Na blogu Piotr będzie dzielił się pomysłami na udane wesele okiem wodzireja.

Facebook
O nas


Zrzeszamy wybitnych ekspertów z branży ślubnej, którzy za pomocą tego bloga postarają się Państwu pomóc w podejmowaniu decyzji związanych ze ślubem.

W naszych artykułach znajdziecie Państwo szereg cennych porad opartych na naszym wieloletnim doświadczeniu. Zachęcamy również do odwiedzenia naszego działu ekspertów, gdzie można zadać pytanie specjaliście z konkretnej dziedziny.